Skutki pewnego romansu
Data: 21-08-2004 o godz. 20:58:50
Temat: PHP-Nuke


Komarzyca wracała z nocnej eskapady. Nalatała się o wiele więcej niż zwykle,
więc marzyła tylko o drzemce i spokojnym strawieniu krwistej kolacji...

Kornik pracował od kilku godzin w swojej drewutni. Miał sporo zleceń i zaczął drążyć jeszcze w nocy żeby zdążyć z zamówieniami. Zrobił sobie przerwę na rozprostowanie zmęczonych odnóży. Od kilku dni miał w głowie
dziwną pustkę i zastanawiał się, czy nie spotkać kumpli korników i nie zalać porządnie robaka. Nagle stanął jak wryty.

Drogą kroczyła ponętna komarzyca, która przystanęła i z uznaniem omiotła wzrokiem muskularne cialo kornika...
- Bzzzz... - szepnąła komarzyca
- Bezy bezy... - wyjąkał kornik.
Tak się zakochali od pierwszego bzyknięcia. Romans musiał stać się głośny na prowincjonalnej łące. Owadzia plotka rozprzestrzenia się z szybkością pasikonika i choć żyje krótko jak jętka jednodniówka, potrafi dotrzeć do ucha każdego zainteresowanego. Nic nie pomagały awantury i groźby: bo kto to widział komarzycę i kornika, same kłopoty z tego będą Skoro młodzi nie
potrafili bez siebie żyć, rodziny same postanowiły uciąć sprawie łeb.
Skazani na banicję nie rozumieli, dlaczego wszyscy byli przeciwko tej miłości - szalonej namiętnej, cudownie słodkiej.
Światło zrozumienia spłynęło nagle, kiedy pewnego chłodnego popołudnia komarzyca powiła dziecię. Rodzice długo pochylali się w milczeniu nad kolebką, nie wiedząc jak skomentować zaskakującą zawartość zawiniątka.

Wreszcie odezwał się kornik:
- Biedne maleństwo... na całym tym podłym świecie tylko Mama i Tata będą cię kochać...

Z koronkowego becika wyglądał z zaciekawieniem mały, zlośliwooki KOMORNIK...



znalezione w Sieci





Artykuł jest z Forum AMANDY
http://www.amanda.radom.net

Adres tego artykułu to:
http://www.amanda.radom.net/modules.php?name=News&file=article&sid=163